Piórem Feniksa
forum stowarzyszenia młodych pisarzy
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja   ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 


Recepta na dobry horror
Idź do strony 1, 2  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Piórem Feniksa Strona Główna -> Świat przedstawiony
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat

Autor Wiadomość
Martyna_K




Dołączył: 18 Lut 2009
Posty: 576
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: Łódź
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 22:43, 21 Lut 2009    Temat postu: Recepta na dobry horror

Pytanie jest krótkie:
Czego potrzebuje dobry horror?

Macie jakieś pomysły, rady?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Autor Wiadomość
Anka




Dołączył: 04 Sty 2009
Posty: 943
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Overlook Hotel
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 22:47, 21 Lut 2009    Temat postu:

Radzę poczytać powieści pana Kinga i starać się wyłapać, w czym tkwi jego mistrzostwo ;)

A tak serio-serio, to moim zdaniem istotni są bohaterowie - dla mnie horror bez psychologii nie istnieje. A w każdym razie nie straszy.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Autor Wiadomość
Rudzia




Dołączył: 04 Sty 2009
Posty: 433
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 5 razy
Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 22:50, 21 Lut 2009    Temat postu:

Widzę, że chyba zainspirowany temat rozmową o Kingu;)
Myślę, że dobry pomysł, oryginalny, a nie oklepany z taką samą końcówką amerykańskiego filmu jak zawsze. Bardziej chcę się nad tym śmiać niż bać. Powolne, ale bez przesady, tempo rozwijania akcji z ciągle rosnącym napięciem. Może jakieś tajemnice, zagadki, coś czego czytelnik nie wie od razu. Ogólnie myślę, że powolne dawkowanie napięcia i pomysł jest najważniejszy.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Autor Wiadomość
Kurzok




Dołączył: 05 Sty 2009
Posty: 1050
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 10:32, 22 Lut 2009    Temat postu:

Ja horroru nie byłabym w stanie napisać. To przekracza moje możliwości, zdecydowanie.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Autor Wiadomość
~res




Dołączył: 07 Sty 2009
Posty: 927
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 17:35, 22 Lut 2009    Temat postu:

i coś ode mnie, co przytsżło mi do głowy po przeczytania pojedynku powiści grozy, żadnych zwierzęcych bohaterów ;)

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Autor Wiadomość
Anka




Dołączył: 04 Sty 2009
Posty: 943
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 2 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Overlook Hotel
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 17:50, 22 Lut 2009    Temat postu:

Nie zgadzam się - w "Cmętarzu zwieżąt" (pisownia zamierzona, żeby nie było ^^) Kinga występował kot, nie do końca zwykły i normalny, którego się bałam. Tzn. nie był jakoś zniekształcony, ale bardzo intensywnie wpatrywał się w bohaterów i gdy wiedziało się, że z nim jest coś nie tak, dawało to niesamowity efekt.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Autor Wiadomość
Nightwing




Dołączył: 06 Sty 2009
Posty: 137
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 1/5

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 14:44, 23 Lut 2009    Temat postu:

Zgodzę się co do opinii Anki. Zwierzęta jak najbardziej mogą być. Zwłaszcza koty mają w sobie coś takiego, że można się przestraszyć... Patrzą się na ciebie jakby coś wiedziały :D

Co do Kinga też się zgodze. Dobrze jest przeczytać jego książki. Bohaterowie też są ważni. O tak. Zależy też jaki horror chce się napisać. Realistyczny czy nie. Myślę też, że jednak trzeba mieć nie lada talent, bo w końcu straszenie niczym z amerykańskich produkcji typu "nagłe pokazanie twarzy dziewczynki" to kazdy może zrobić.
Ja bardzo bym chciała napisać jakiś dobry horror ^^


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Autor Wiadomość
Ankeszu




Dołączył: 05 Sty 2009
Posty: 837
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Krakau
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 12:40, 10 Sty 2010    Temat postu:

Odświeżajmy tematy, z pewnością nie wyczerpaliśmy obiektu dyskusji!


Ale czemu skupiać się na Kingu? Mało to innych horroropisarzy? Zresztą... Ja na przykład Kinga nie lubię. Przeczytałam dwie czy trzy jego książki, parę innych zaczęłam, i uznaję po prostu, że to tempo u niego jest za wolne. I za mało wciągające. Ale tak zwykle mam, że wolę od razu zacząć akcję, a poznawać bohatera w niej.
Najlepszym świadectwem, że Kinga nie lubi czytać, jest fakt, że tytuły mi uciekają z głowy i treść... pamiętam ledwie bohaterów, a tego, co się z nimi działo, rzadko. Małą ognistą Charlie i tego, co po śpiączce widział, i wciąż kochał Sarę. Plus dziewczynka błądząca przez las, dziewczynaę mieszkającaą z religijną matką... (Kto czytał, pewnie skojarzy, o kim mówię).




btw, słownik języka polskiego podaje następującą definicję horroru:

horror
1. «zdarzenie lub sytuacja budzące grozę»
2. «film o sensacyjnej, pełnej napięcia akcji i niewytłumaczalnych, makabrycznych wydarzeniach»

Nie ma tu nic o literaturze. Tylko film.
No chyba że horrorem ma być opowiadanie jako sytuacja budząca grozę, np. nieuctwem autora. ;)





A przyjmując drugie tłumaczenie dla książki, jakie inne dobre horrory znacie? Co Was weń urzekło?

Jeśli chodzi omnie, to, co najbardziej trzyma w napięciu, rzadko podpada pod drugą część definicji - makabryczne zdarzenia. Bo napięcie jest charakterystyczne przecieżnie tylko dla horrorów. Zaś coś z fantastyczną makabrą... Dawno, dawno temu czytałam "Maskę" Deana Knootza (byłam na tyle mała, że nie obchodziło mnie wtedy nawet, jaki to autor i zapomniałam nazwisko, lata później znalazłam go przez internet ;p) i było genialne. Poznawaliśmy bohaterów i już od początku coś się działo, jakaś tajemnica, rozwiązywana dopiero na końcu. Wyważone opisy, coś niezwykłego, przeplatanie zdarzeń między małżeństwem a Grace a przeszłością... no i milutka dziewczynka w tle.

A Wy?

Mastertona ktoś może czytał? Opinie o nim, coś o jego stylu?
"Błędy" Jakuba Małeckiego?

Przestrogi, jak _nie_ pisać, też mile widziane.


Gdzieś w Internecie, już jakiś czas temu, znalazłam następujące rady o pisaniu z napięciem (odnosiło się do gier rpg, ale akurat nie jest to wielka różnica). Co o nich sądzicie?

Cytat:
Co to było?
Kluczowe jest dobranie opisu tak, by na początku zdradzał jak najmniej. Za przykład niech posłuży nam potwór – stały element każdego horroru. Najpierw, Narrator powinien zasygnalizować jego obecność w settingu. Postacie mogą znaleźć ślady pazurów, martwe ofiary, mogą spotkać roztrzęsionych świadków. Gdy po raz pierwszy zetkną się z potworem, opis powinien skupić się najpierw na drugorzędnych zmysłach – zapachu i słuchu. Gracze będą starali się dopasować informacje, uzyskane z Twojego opisu do swojego wyobrażenia o tym, co mogą spotkać. To jedynie wyolbrzymi ich obawy przed tym, czego nie widzą. Następnie, czas na pierwszy opis wizualny. Oczywiście, o ile nie chcemy walnąć graczy "z grubej rury", nasz potwór będzie początkowo widać jako makabryczną sylwetkę na tle księżycowego nieba, jako bezkształtne cielsko przemykające wśród drzew i zarośli. Coś, co widać jedynie rozmyte, kątem oka, coś, co jesteśmy w stanie uchwycić tylko na ułamek sekundy.

Opisać nieopisywalne
Bardzo przydatne w opisach potworów, istot i innych wszelkich abominacji są porównania i różnego rodzaju przybliżenia. Nie opisujmy nigdy wprost, jak wygląda coś niewyobrażalnego. Nie może mieć "żółtej skóry" ani "błoniastych skrzydeł". Może mieć nieludzką tkankę, mieniącą się w kolorach wykraczających poza widzialne spektrum, którą tylko w przybliżeniu nazwać można żółtą. Nie jest to skóra, lecz ludzki umysł, rozpaczliwie próbując ogarnąć istotę bestii, mógłby ją tak określić. Warto jednak zdecydować się na taki rozbudowany opis dopiero po spotkaniu z potworem. Sama konfrontacja powinna być szybka, dynamiczna, i na tyle chaotyczna, by gracze nawet nie zastanawiali się, jak potwór dokładnie wygląda. Niech postacie zbiorą się razem już po spotkaniu z Niesamowitym i, przerażone, postarają się złożyć w całość straszliwy widok, którego doświadczyli.


Niepewność
Gracze powinni być niepewni tego, co dzieje się dookoła. Utrudnia to logiczną kalkulację i tym samym daje więcej pola do popisu emocjom. Czy to, co się wydarzyło miało miejsce naprawdę? Czy rzeczywiście udało się go zabić? Ile mam naboi w magazynku, dwa czy trzy? Opisy powinny być wystarczająco czytelne, by gracze byli świadomi otoczenia, lecz jednocześnie na tyle niedokładne, by pozostawić miejsce na niedopowiedzenie i wątpliwości. Ten motyw równie często pojawia się w horrorach – ile razy widzieliście scenę, w której filmowy potwór zostawał raniony, po czym spadał ze znacznej wysokości – jednak gdy postacie rzuciły się w stronę miejsca, gdzie powinien był wylądować, ciała nigdzie nie było? To oczywiście pewna sztampa, da się to przedstawić subtelniej. Warto też pamiętać o tym, że niektóre rzeczy mogą się najzwyczajniej w świecie postaci wydawać. Idąc samemu w ciemnym lesie, łatwo wyobrazić sobie, że drzewa układają się w ponure sylwetki, a kilka gałązek za naszymi plecami chyba właśnie pękło, sugerując postać idącą naszym tropem. Oczywiście gracz, mający nieco więcej dystansu do tego, co się dzieje, może nie dać się nabrać na drzewa i gałązki. Czasami musimy go oszukać – powiedzieć, że ktoś za nim idzie, choć w rzeczywistości nikogo tam nie ma. Ta metoda, stosowana z umiarem, na pewno zasieje trochę niepewności w sercach graczy, a emocje towarzyszące rozgrywce zrobią resztę. Zadziwiająco dobrze się to sprawdza, gdy mamy do czynienia z graczami, którzy bardzo dobrze znają istoty zamieszkujące Świat Mroku. Gracz szybko zaczyna się zastanawiać czy to nie jakiś wampir korzystający z Niewidzialności lub korzystający z Darów Irraka. A może to mag, który korzystając z arkanum Umysłu stara się nieudolnie usunąć informacje o jego osobie ze wspomnień postaci? Z tych samych powodów budując napięcie można powiedzieć graczowi, że czuje na sobie czyjeś spojrzenie, ale nie widzi nikogo, kto by na niego patrzył.

Napięcie
Podstawowym elementem, bez którego nie byłoby horroru, jest napięcie. Jest to pewnego rodzaju metoda na skumulowanie emocji tak, by wybuchły w decydującym momencie z pełną siłą. Jak dozować napięcie na sesji Świata Mroku?

Można kierować się stylem Alfreda Hitchcocka – sesja powinna zacząć się trzęsieniem ziemi, później powinno być już tylko gorzej. Narzucenie od samego początku dużej dawki strachu i innych emocji sprawi, że gracze szybko wczują się w grę. Należy jednak pamiętać, że ciągłe napięcie może znużyć graczy (o tym za chwilę). Metoda Hitchocka zakłada, że Narrator ma w rękawie kilka asów, które może wykorzystać, by jeszcze bardziej podbić emocje na sesji – doskonałe będą tu zwłaszcza niespodziewane zwroty akcji.

Inną świetną metodę zaprezentował w Nocy żywych trupów George Romero. To normalne, że gracze spodziewają się horroru. Ten jednak powinien ich zaskoczyć pojawiając się szybciej, niż byśmy się tego spodziewali. Ujrzenie na twarzy graczy wyrazu "Zaraz, to już?" będzie z pewnością nagrodą dla wielu Narratorów. Jest kilka sposobów, pozwalających to uzyskać – najprościej zasugerować graczom, że horror rozpocznie się w jakimś punkcie sesji. Przykładowo, bohaterowie mogą być zaproszeni do starej, ponurej rezydencji na wzgórzu. Z pewnością gracze będą spodziewali się, że to tam czeka na nich groza. Należy ich więc zaskoczyć, kiedy jeszcze będą w drodze na miejsce – coś zaatakuje ich samochód, a gdy wreszcie odegnają zagrożenie, okaże się, że znajdują się w środku wrogiego lasu, a rezydencja jest tym schronieniem, do którego muszą dotrzeć, jeśli chcą przeżyć.

Czasami warto uśpić uwagę graczy, strasząc ich niegroźnymi incydentami, nim właściwy horror się już rozpocznie. Gracze w ten sposób sami przyłapią się na stwierdzeniu "Daruj sobie, to tylko kot." – oczywiście, zorientują się o swoim błędzie, gdy będzie już za późno. Oczywiście, tu znów nie wolno przesadzać. Najlepiej podchwycić nastrój graczy i nastraszyć ich w tym momencie, gdy sami oczekują, że coś się stanie. Warto też pamiętać, że wielu reżyserów posługuje się trikiem – buduje napięcie, straszy fałszywie postać (i widza), po czym gdy napięcie opadnie i się tego najmniej spodziewamy, potwór atakuje naprawdę.

Warto też zastosować metodę powolnego budowania napięcia, tak, by gracze zdążyli zapomnieć, że grają w horror – po czym uderzyć w momencie, kiedy będą się tego najmniej spodziewać. Podobną technikę można ujrzeć w Od zmierzchu do świtu – gdy w filmie pojawiają się wampiry, widz jest oszołomiony – z tego prostego powodu, że nic, absolutnie nic nie sugerowało, że bestie ciemności miałyby się w filmie pojawić.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Autor Wiadomość
Ivet




Dołączył: 05 Sty 2009
Posty: 717
Przeczytał: 1 temat

Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 13:12, 10 Sty 2010    Temat postu:

Maskę Koontza czytałam, zresztą nie tylko. Całkiem mi się podobała, chociaż według mnie najlepsze jego książki, z wszystkich, jakie do tej pory przeczytałam i zaliczających się pod "horrory", to Opiekunownie, Prędkość i baaardzo króciutkie opowiadanie w książce Trzynastu apostołów, pt: "Kocięta". I właśnie co do tego ostatniego chciałam się wypowiedzieć - nigdy jeszcze nie czytałam tak krótkiego opowiadania, które mnie na końcu zaskoczyło, jak "Kocięta" właśnie! (Jeśli ktoś chce, mogę wysłać treść na PW, bądź e-maila, bo mam na dysku. Trzy i pół strony w Wordzie to nie tak duuuużo!). Po prostu kilka ostatnich zdań sprawiło, że z początku przeciętne opowiadanie stało się... naprawdę przerażające. xD I właśnie coś takiego chyba powinien zawierać dobry horror - końcowy fragment, który wbija czytelnika w ziemię.

(Co do Mastertona, to osobiście nie czytałam, ale moja mama wzięła z biblioteki dwie - jedna podobno była całkiem w miarę, ale drugiej nie dała rady przeczytać do końca).


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Autor Wiadomość
Satu Tähti
Demoniczny Moderator



Dołączył: 04 Sty 2009
Posty: 1332
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: z Miasta Gwiazd
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 14:37, 10 Sty 2010    Temat postu:

Ivciu, mogę prosić opowiadanie na e-maila? monoke@autograf.pl

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Autor Wiadomość
Yumminae Rais
Moderator Wspomnień



Dołączył: 06 Sty 2009
Posty: 1079
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: miasto smoka
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 15:07, 10 Sty 2010    Temat postu:

My też chcemy. Skoro dobre, to chyba nadaje się na pierwszy przeczytany horror. ;]

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Autor Wiadomość
Ivet




Dołączył: 05 Sty 2009
Posty: 717
Przeczytał: 1 temat

Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 15:12, 10 Sty 2010    Temat postu:

Czy dobre, to nie wiem, nie znam się bardzo na horrorach, ale skoro zaskoczyło mnie po tym jak usłyszałam od mamy: Przeczytaj to opowiadanie, nawet teraz, krótkie jest. Zobaczysz, że Cię zaskoczy (a ja wyskoczyłam jej z moim: Taaa, na pewno?), to chyba jakąś wartość ma, prawda? Isi, podaj maila. :)

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Autor Wiadomość
Yumminae Rais
Moderator Wspomnień



Dołączył: 06 Sty 2009
Posty: 1079
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: miasto smoka
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 15:23, 10 Sty 2010    Temat postu:

Osobiście lubię, jak mnie coś zaskoczy, zwłaszcza, że rzadko czemukolwiek się to udaje.
isilianos@wp.pl


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Autor Wiadomość
Lena.




Dołączył: 18 Sty 2009
Posty: 675
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 15:41, 10 Sty 2010    Temat postu:

Ivuś, a wysłałabyś mi je na PW? Skoro rekomendujesz, też bym chętnie przeczytała;-)

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Autor Wiadomość
Satu Tähti
Demoniczny Moderator



Dołączył: 04 Sty 2009
Posty: 1332
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: z Miasta Gwiazd
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 16:04, 10 Sty 2010    Temat postu:

Ach, co do samego horroru. Jak napisać? Nie wiem i nigdy, szczerze mówiąc, nie chciałam go pisać. Nie jest to mój ulubiony gatunek, chociaż.. Mastertona lubię, oj lubię. I jeszcze Brian'a Lumley'a, jego to ubóstwiam. Jego cykl - Nekroskop jest świetny, jak dla mnie przynajmniej :)

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Autor Wiadomość
Ankeszu




Dołączył: 05 Sty 2009
Posty: 837
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Krakau
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 22:36, 10 Sty 2010    Temat postu:

Ale elementy horroru, grozy, bardzo często wpisują się w tematykę fantastyczną, choćby. A Ty, jeśli się nie mylę, lubisz demony, więc czy naprawdę nie piszesz czegoś w stylu horroru, Monoke? I co Ci się tak podoba w wymienionych książkach? Jak autorzy budują napięcie?

(Bardzo chętnie przeczytam Kocięta, PW?)
A jak przeczytamy to opowiadanie to możemy potem podyskutować o wrażeniach na jego temat. W ramach dyskusji o horrorze. ;)


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Autor Wiadomość
Reminded




Dołączył: 19 Lip 2010
Posty: 32
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 22:19, 19 Lip 2010    Temat postu:

Mi sobie nawet ciężko wyobrazić książkę horror. Za nic w świecie bym takiej nie napisał. Pamiętaj, że thriller to też horror, tylko więcej strzelaniny, mniej elementów fantasy!

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Autor Wiadomość
Mrok




Dołączył: 18 Lip 2012
Posty: 68
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wrocław
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 13:40, 18 Lip 2012    Temat postu:

Zgadzam się z Ivet. "I właśnie coś takiego chyba powinien zawierać dobry horror - końcowy fragment, który wbija czytelnika w ziemię. " To jest jedna z kluczowych rzeczy. Tak mi się wydaje. Moim zdaniem, warto też zostawić jakieś niedopowiedzenia, żeby czytelnik zaczął się zastanawiać. Typowe zakończenie, które wyjaśnia wiele kwestii nie zawsze jest dobre. Zakończenie przesycone tajemnicą rozbudzi wyobraźnię.
Co do tematu. Wydaje mi się, że recepta na dobry horror nie istnieje. Czasy się zmieniły i niewiele rzeczy jest w stanie nas dzisiaj przestraszyć. Wynika to z naszego zaznajomienia z okrucieństwem, które mamy w telewizji, internecie i tak dalej. Po prostu, jakby uodparniamy się na coś co nas przeraża. To sprawia, że coraz trudniej napisać/nakręcić horror, bo wiele rzeczy już było i często stare motywy są powielane i udoskonalane.
Co kogo przeraża to indywidualna sprawa. Dlatego też recepta na horror idealny nie istnieje. Każdego człowieka przeraża co innego.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Autor Wiadomość
Chiyo
Moderator Niewyżyty



Dołączył: 05 Sty 2009
Posty: 1692
Przeczytał: 8 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Oxford, UK (oryg. Poznań)
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 14:37, 18 Lip 2012    Temat postu:

Jakolwiek horrorów nie piszę, nie oglądam i nie lubię, to jak dla mnie recepta na dobry horror równa się dwóm składnikom. Po pierwsze: wiedz, czego ludzie się boją. Nie muszą to bymć potwory wyskakujące z szafy i odrywające ludziom kończyny - zdziwiłabyś się, ilu ludzi przeraziłby dobrze napisany horror o, na przykład, komorniku. A po drugie: napięcie. Horror opierają się na napięciu, na niepewności i na manipulowaniu strachem. Bez tego nawet najlepszy pomysł wyląduje w koszu.
A przynajmniej takie jest moje zdanie na ten temat.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Autor Wiadomość
Mrok




Dołączył: 18 Lip 2012
Posty: 68
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Wrocław
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 14:55, 18 Lip 2012    Temat postu:

Jak najbardziej zgadzam się z tym, że nikomu nie trzeba urywać nóg itd. Straszenie krwią i okrucieństwem to przeżytek. By napisać dobry horror, jak szanowna koleżanka Chiyo mówi trzeba wiedzieć czego ludzie się boją (a boją się coraz mniej ze względu na czasy jakie mamy, kiedyś wystarczyło napomknąć coś o diable, czarownicy i cała wieś drżała). Należy pamiętać, że w horrorze dużą rolę może odgrywać psychika naszych bohaterów i ich uczucia. Potencjalny autor powinien spróbować wniknąć w umysły swoich postaci i barwnie przedstawiać ich niespokojne myśli itd. Na nie każdy horror składa się śmierć. Można bawić się uczuciami bohaterów, w ten sposób pokazać czytelnikowi strach jakiego doświadczają fikcyjne postacie. Postarać się, żeby czytelnik poczuł się tak samo jak bohaterowie. Na przykład jak zasugerowała Chiyo - komornik. Strach przed komornikiem. Można go rozbudować do rozmiarów kuli ziemskiej, sprawić, że zamieni się w groteskę, prześmiewczość.
Warto pamiętać, że są różne formy strachu. Wydaje mi się, że na czytelników najbardziej oddziałują te realne. Mam tutaj na myśli coś co może wydarzyć się w naszym świecie. Do straszenia nie zawsze potrzeba potworów, przeklętych przedmiotów, nadprzyrodzonych zdolności. Czasami wystarczą po prostu ludzie.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Piórem Feniksa Strona Główna -> Świat przedstawiony Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2  Następny
Strona 1 z 2

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group | | UNTOLD Style by ArthurStyle
Regulamin